Kabaretowy Kącik Wspomnień [odc. 4]

Wolo2016

Wolontariuszki 32. EDF PAKI.

KABARETOWY KĄCIK WSPOMNIEŃ [4] 

DO CZEGO MNIE TO WSZYSTKO ZAPROWADZI?

To pytanie bardzo często krąży mi po głowie, szczególnie wtedy gdy  mam więcej czasu na przemyślenia i małe podsumowania mijających miesięcy. Klimat ku temu sprzyja, bo sesja się kończy, słońce coraz częściej daję się we znaki. Jest godzina 23, siedzę na balkonie i słysząc tylko od czasu do czasu dźwięk aut, próbuję stworzyć swoją małą historię o kabarecie…

Zaczęła się ona jakieś 9 lat temu. Dokładnie w lecie, kiedy wszystkie koleżanki wyjechały nad morze, a mnie pozostało jedynie siedzenie w domu i nadrabianie zaległej literatury i filmów, których nie udało się obejrzeć w ciągu roku szkolnego. Pewnego dnia, mój tata zaproponował, żebym weszła na stronę internetową i tu cytat „się trochę pośmiała”. Później okazało się, że jest to strona stworzona przez Telewizję Polską, na której były wszystkie kabaretony m.in. z Opola i Mrągowa. Bardzo mi się ten pomysł taty spodobał, ponieważ cała nasza rodzina z wielką przyjemnością oglądała kabaret w telewizji. Uznałam, że dobrze sobie te skecze przypomnieć. I wtedy włączyłam „Wizytę Księdza” Kabaretu Moralnego Niepokoju…, której długo nie potrafiłam wyłączyć. To było to, czego szukałam. Potrafiłam odtworzyć ten skecz w takiej liczbie, że tata musiał „zamawiać” dodatkowy Internet (wtedy był tylko 10 godzinny pakiet Internetu, kto by pomyślał). Można powiedzieć, że od tego czasu maszyna ruszyła. Moją pierwszą wielką kabaretową miłością, która trwa do teraz, obdarzyłam oczywiście Kabaret Moralnego Niepokoju, oraz kunszt i talent literacko-kabaretowy Roberta Górskiego. Zawsze darzyłam i będę darzyć tę grupę ogromną sympatią, ponieważ od Nich cała moja „przygoda” z kabaretem się zaczęła. Oczywiście, pojawiały się inne kabarety, które lubiłam i bardzo lubię do dziś. Jako prawdziwa miłośniczka zaczęłam chodzić na występy kabaretowe. (Bardzo nie lubię słowa „fanka”. Kojarzy mi się to z dziewczynami, które stoją i piszczą na widok swoich ulubieńców, a do kabaretu takie zachowanie mi nie pasuje.) Do końca życia zapamiętam występ Kabaretu Moralnego Niepokoju w moim mieście, który miałam okazję obejrzeć na żywo. Niestety nie pojawił się Robert Górski, który miał wtedy problemy zdrowotne. Zdajecie sobie sprawę z tego jak mi było przykro? Ale były kolejne występy i  mogłam jeszcze nie jeden raz zobaczyć swojego ulubionego artystę kabaretowego.

13524170_1100828739955880_788158593_o

Miłośniczka z Ulubieńcem.

Lata mijały, a kabaret towarzyszył mi przez cały czas. Na bieżąco kupowałam wszystkie płyty kabaretowe, książki, jeździłam do innych miast na występy, aż w końcu trafiłam na studia do Krakowa. Mogę powiedzieć, że był to prawdziwy przełom w moim życiu, nie tylko kabaretowym.

W związku z zaliczeniem pewnego przedmiotu trafiłam do Stowarzyszenia Promocji Sztuki Kabaretowej Paka. Uznałam, że będzie to najlepsza Organizacja do badania etnograficznego dla kabaretowego miłośnika. Pracę skończyłam, ale w PACE zostałam jako wolontariusz. Dzięki temu trafiłam pierwszy raz w swoim życiu na Pakę, Mazurską Noc Kabaretową, ImproFest czy Niebywalencję i poznałam wspaniałą grupę dziewczyn (tak to o Was drogie redaktorki), z którymi dzielimy wspólną pasję.

W trakcie pisania pracy o Stowarzyszeniu Promocji Sztuki Kabaretowej Paka nastąpił kolejny, bardzo znaczący dla mnie moment w życiu, ponieważ trafiłam do Studenckiego Radia UJOT FM. Od początku chciałam prowadzić audycję o kabarecie. To była główna przesłanka, dla której poszłam do radia. Chciałam, aby ludzie zaczęli doceniać w kabarecie nie tylko skecze, ale także piosenki kabaretowe, które osobiście uwielbiam. Po jakimś czasie wymyśliłyśmy z koleżanką nazwę audycji – „Kąsek Żartu”. Na początku miał to być krótki, tematycznie ułożony program, jednak z czasem stawał się on coraz dłuższy i dłuższy. Dzięki radiowej audycji mam przyjemność  rozmawiać z artystami kabaretowymi o rzeczach, które bardzo mnie u nich ciekawią, a które nie zawsze są poruszane w wywiadach. Miałam okazję poznać bliżej młodych artystów kabaretowych, którzy być może nie są jeszcze znani wśród szerszego grona widzów, ale całkiem dobrze sobie radzą, a ja im bardzo mocno kibicuję.

12794633_1574625042858706_3507556516682965218_n

Chciałabym, aby moi rozmówcy czerpali taką samą przyjemność z rozmowy ze mną, jaką ja czerpie od nich. Od tego co robią i jak wspaniałymi są artystami. Z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim artystom, którzy zgodzili się na rozmowę, którzy wspierają audycję i pomagają mi ją tworzyć .

A do czego mnie to wszystko zaprowadzi? Nie mam pojęcia. Na razie jest Kąsek Żartu (bardzo serdecznie zapraszam na Fanpage na Facebooku), który mam nadzieję po raz kolejny pojawi się w październiku na antenie UJOT FM. Wiem tylko, że cały czas chciałabym mieć taką samą „radochę” z kabaretu, jaką mam teraz. Uwierzcie, nic tak nie dodaje energii i siły jak kabaret na żywo.

Życzę Wam wszystkiego uśmiechniętego na te wakacje!

Do usłyszenia i do zobaczenia,

Wasz Kąsek Żartu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s