Archiwa tagu: musical

„Biuroza” Kabaretu Róbmy Swoje w Kwestionariuszu Prousta [Miesiąc w Szczęściu, odc. 5]

Znacie Kwestionariusz Prousta? To popularna gra towarzyska, polegająca na zadawaniu pytań gościom. Klasyczny już zestaw pytań jest określany jako pierwszy test osobowości. Jego nazwa wywodzi się od pisarza, Marcela Prousta, ale to nie on był autorem tych pytań. Natomiast dwukrotnie na nie odpowiadał: po raz pierwszy jeszcze jako nastolatek, po raz drugi, już jako dojrzały powieściopisarz. Obecnie istnieją różne warianty tej zabawy. Klasyczne pytania, zapisane współczesnym językiem, znalazłam na stronie dobrebadania.pl, i to ich użyłam do napisania tego tekstu.

 p1220527

Bo dlaczego by nie zrobić testu osobowości spektaklowi kabaretowemu? No właśnie. Zobaczcie jak według mnie na pytania z Kwestionariusza Prousta odpowiedziałby spektakl Biuroza Kabaretu Róbmy Swoje. Sprawdzamy to w piątym odcinku cyklu Miesiąc w Szczęściu.

 

Kto?

Kabaret Róbmy Swoje

Co?

Biuroza, spektakl z o. o.

Kiedy?

21.01.2017 r., 18:00

Gdzie?

Teatr Szczęście

 

Wiecie, jak trudno namówić spektakl do zwierzeń? A nam się udało! BIUROZA – spekatakl z  o. o.,  odpowiada na pytania z Kwestionariusza Prousta.

 

 1. Główna cecha mojego charakteru?

Jestem słodko-gorzka.

2.Cechy, których szukam u mężczyzny?

Pracoholizm. I poczucie humoru. I umiłowanie dobrej muzyki.

3. Cechy których szukam u kobiety?

Pracoholizm. I autoironia. I umiłowanie dobrej piosenki.

4. Co cenię najbardziej u przyjaciół?

Pracoholizm. Lojalność. Wypełnianie moich zadań.

5. Moja główna wada?

Pracoholizm.

6. Moje ulubione zajęcie?

Nadgodziny w korporacji, które spędzam śpiewając z radości. I siedzenie długimi godzinami przy biurku na moim ukochanym fotelu.

7. Moje marzenie o szczęściu?

Kubek z kawą bez dna. Taki, żeby sam się napełniał.

8. Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk?

Pani Jadzia, sprzątaczka, nieformalna władza na naszym piętrze.

9. Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem?

Gdyby trzeba było wyjść wcześniej z pracy, w której serce me śpiewa ze szczęścia.

10. Kim lub czym chciałabym być, gdybym nie był tym, kim jestem?

Naszym oddziałem w Chinach. Albo w Czadzie. Tak, Czad to jest to.

11. Kiedy kłamię?

Tylko w obronie koniecznej. Kocham moją pracę, o której złego słowa powiedzieć nie mogę.

12. Słowa, których nadużywam?

Tak, szefie, tak. Tak, tak, szefie.

13. Ulubieni bohaterowie literaccy?

Na pewno wszyscy z epoki pozytywizmu. Pozytywne myślenie w pracy, to jest to, czego potrzebuję.

14. Ulubieni bohaterowie życia codziennego?

Teamleader, szefowa, mąż szefowej, syn szefowej, wujek szefowej. Rodzina na swoim.

15. Czego nie cierpię ponad wszystko?

Lenistwa. I zepsutego ekspresu do kawy.

16. Dar natury, który chciałbym posiadać?

Żeby bilokacja nie była utopią.

17. Jak chciałbym umrzeć?

Nie mam na to czasu. Deadline mnie goni.

18. Obecny stan mojego umysłu?

Wypoczęty. Wyspałam się na zebraniu.

19. Błędy które najczęściej wybaczam?

To nie ja! To on! Poza tym: jakie błędy?

 

Bogatą osobowość ma pani Biuroza, czyż nie? Polecamy sprawdzenie tego bogactwa w kontakcie na żywo, kiedy tylko nadarzy się okazja. Zwłaszcza w Teatrze Szczęście, gdzie domowa atmosfera kameralnej sali tak pięknie kontrastuje z korporacyjnym światem tego spektaklu.

 

PAULINA JARZĄBEK

Reklamy

Filmy z kabaretowym duchem

Jeszcze trwają letnie sesje egzaminacyjne, a wiadomo, że filmy i seriale nigdy nie smakują tak dobrze, jak w czasie przedegzaminacyjnego przyswajania wiedzy. Połączcie przyjemne z pożytecznym i przy okazji nasyćcie się kabaretową atmosferą. Przed Wami pięć moich ulubionych filmów z kabaretem w tle.

filmy

Fot. Noom Peerapong (źródło: unsplash.com)

1. Miłość Ci wszystko wybaczy (1982)

Hanka Ordonówna jest kabaretową legendą. Polską femme fatale. Ten film nie jest wierna ekranizacją jej biografii, ale przekazuje esencję tego, kim była i jest dla polskiej estrady. Reżyserem tego obrazu jest Jerzy Rzeszewski.

Mamy tutaj warszawskie scenki i porównanie artystycznej stolicy z prowincją lat 20. i 30. ubiegłego wieku. Te wszystkie smaczki arystokratycznej śmietanki towarzyskiej i aspiracje mieszczaństwa. Warszawa sprzed katastrofy, kolorowa i pełna nadziei po wybuchu wolności.

Tytułową rolę zagrała Dorota Stalińska, ale piosenki wykonała Hanna Banaszak. Dla mnie objawieniem stała się rola Piotra Fronczewskiego – Fryderyk Jarosy. Ot, co znaczyło kiedyś być dobrym konferansjerem. O tym aktorze w filmach o podobnej tematyce pisałam więcej na swojej stronie, w artykule Jarosy à la Fronczewski.

2. Lata dwudzieste… Lata trzydzieste… (1984)
Polski musical. Teksty napisał Ryszard Marek Groński, autor opracowań z dziedziny historii kabaretu, satyryk. Współtworzył również scenariusz. Film jest spektakularny, zwłaszcza jeśli za kryterium przyjąć polskie warunki.

Liza (Grażyna Szapołowska) marzy o karierze artystki estradowej. Gdy Adam Dereń (Tomasz Stockinger) postanawia zemścić się na swoich wspólnikach i utopić pieniądze w mało intratnym interesie – nadarza się okazja. Inżynier chce bowiem zainwestować w kabaret. Niespodziewanie dla niego teatrzyk rozkwita i zaczyna przynosić zyski.

Ale najważniejsza jest atmosfera tamtej Warszawy. Nieco bardziej kiczowata i ubarwiona ze względu na wymogi stylistyki produkcji, ale bardzo wciągająca. I tutaj również pojawia się postać Fryderyka, zagranego przez Fronczewskiego. Być może jest to kontynuacja tego samego snu o międzywojennej Warszawie, z którym stykami się w fabularyzowanej historii Hanki. To nie powinno dziwić. Również i ten film wyreżyserował Janusz Rzeszewski.

3. Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy (1978)

I znów film muzyczny. I znów ten sam reżyser. I znów Piotr Fronczewski, tym razem w roli tytułowej, jako Szpicbródka. Chronologicznie ten obraz był pierwszy. Główną postać kobiecą, Anitę, zagrała Gabriela Kownacka.

W tej historii pojawia się wątek kryminalny. Fred Kampinos, znany jako tajemniczy kasiarz Szpicbródka, oferuje pomoc podupadającemu teatrowi Czerwony Młyn (to chyba nieprzypadkowe odniesienie do paryskiego Moulin Rouge?). Propozycja zostaje przyjęta z wdzięcznością. Inżynier przejmuje prowadzenie i razem z nowym spektaklem, rozpoczyna przygotowania do ostatniego naga padu na bankowy skarbiec, do którego zamierza dostać się przez piwnicę teatrzyku. A potem robi się już tylko ciekawiej.

Miłośnicy sztuki estradowej obejrzą sobie kulisy powstawania rewii, a miłośnicy napadów rabunkowych… Słowem, każdy znajdzie coś dla siebie!

4. Dagny (1977)

Polsko-norweski film biograficzny o pierwszej żonie Stanisława Przybyszewskiego, norweskiej pianistce, Dagny Juel.

Stacha zagrał Daniel Olbrychski. Dagny wykreowała na ekranie Lise Fjeldstad. Jest to obraz dziewięciu ostatnich lat życia muzy berlińskiej i polskiej bohemy. Przy fragmentach obejmujących pobyt Przybyszewskich w Krakowie mamy migawki z Paonu i z szalonego życia tej pary.

Reżyserował Haakon Sandoy.

5. Z biegiem lat, z biegiem dni… (1980)

Idealny przed każdym egzaminem. To właściwie serial (osiem długich odcinków), którego scenariusz oparto na sztuce Teatru Starego z 1983 roku pod tym samym tytułem, w reżyserii Andrzeja Wajdy.

Autorską tekstu scenariusza jest Joanna Olczak-Ronikier. Kolejne odcinki zostały napisane m.in. na podstawie sztuk Michała Bałuckiego, Gabrieli Zapolskiej, czy Jana Augusta Kisielewskiego i tekstów Boya-Żeleńskiego. Jest to znakomity portret dawnego Krakowa, w okresie od 1874 do 1914 roku. Młoda Polska, Paon, Zielony Balonik… I wiele, wiele innych pasjonujących wątków: konflikt cygana i filistra, cena sztuki, piękne stroje i wnętrza, romanse, znajome fabuły w zupełnie nowym świetle. Kraków, jakiego nie znacie.

Mam nadzieję, że teraz sesja jawi Wam się w jaśniejszych barwach. Powodzenia. I pamiętajcie, po sesji też możecie sięgnąć po te filmy. Niech moc Kabaretu będzie z Wami!

PAULINA JARZĄBEK