„Teatr jest naturalnym środowiskiem dla żartu” – Andrzej Talkowski o Teatrze Szczęście [Miesiąc w Szczęściu, odc. 1]

to-i-owoW samym centrum Krakowa, w kamienicy przy ulicy Karmelickiej 3, powstało miejsce, którego celem jest uszczęśliwianie. Tak podpowiada nam jego nazwa: Teatr Szczęście.

Chcemy Wam przybliżyć działalność tej sceny komediowej, dlatego przygotowałyśmy dla Was styczniowy cykl pod hasłem Miesiąc w Szczęściu. Pragniemy zaprezentować Wam przekrój przez propozycje repertuarowe Teatru Szczęście. Może i Wy dacie się uszczęśliwić artystom z lokalu przy Karmelickiej 3.

Na początek tej radosnej podróży chcemy opowiedzieć Wam nieco o samym miejscu i jego specyficznej atmosferze. Najlepiej opowie nam o nim artysta, dzięki któremu to miejsce pojawiło się na kulturalnej mapie królewskiego grodu. Paulina przygotowała dla Was rozmowę z Andrzejem Talkowskim.

podgorek_dz-1_5

Andrzej Talkowski w czasie Podgórka 2015, fot. Paulina Jarząbek

 

Paulina Jarząbek: Na rozgrzewkę: gdybyś miał w trzech słowach opisać, czym jest dla Ciebie szczęście, jakie byłyby to słowa?

Andrzej Talkowski: Słońce, wiatr i łąka czyli radość, śmiech i relaks.

P. J.: Od lat działasz w krakowskim środowisku kabaretowym, jako lider Kabaretu Kuzyni i artysta Piwnicy Pod Baranami. W jaki sposób kabaretowa estrada wpływa na Twój teatr?

A. T.: Tego, co robię kabaretowo, nie nazwałbym estradą, a właśnie teatrem. Moje kabaretowe działania sceniczne zawsze bardziej pasowały do teatru. Teatr jest naturalnym środowiskiem dla żartu, który uprawiam i który w naturalny sposób pojawia się na tej scenie.

P. J.: Czym Teatr Szczęście wyróżnia się spośród innych tego typu krakowskich placówek?

A. T.: Wyjątkowe w Teatrze Szczęście jest to, że na scenie można zobaczyć komików będących jednocześnie autorami swoich sztuk komicznych. Twórcze – osobiste, bardzo indywidualne podejście do materiału scenicznego, jest cechą, na którą przede wszystkim stawiam jako szef artystyczny Teatru Szczęście. Chciałbym również, aby widzowie podczas spektaklu czuli się zrelaksowani i się śmiali. „Piękne” – pragnę aby widzowie to mówili i czuli z myślą o tym miejscu.

P. J.: Wchodząc do wnętrza Teatru Szczęście mam wrażenie, że ten teatr należy do Klauna Feliksa. Jest w nim wyraźnie wyczuwalny. Nie wiem, czy taki był Twój zamiar. W jaki sposób Klaun Feliks zaznacza swoją obecność w teatrze? Czy moglibyśmy go nazwać takim genius loci, dobrym duchem tego miejsca?

A. T.: Jestem klaunem jako człowiek. Nie czuję się człowiekiem, takim jak kiedyś. Czuję się klaunem. Powoli dorastałem do bycia klaunem. Chcę być szczęśliwy cały czas. W głębi siebie jestem szczęśliwy. Na twarzy widać pewnie zapracowanie i koncentrację, ale ja uwielbiam pracować i siedzieć głęboko w temacie. Jeśli to przenika do wizerunku teatru? Cóż, może to dobrze. Taki jest teatr, jak jego twórca. Ale jestem skłonny klauna przesunąć na dalszy plan. Pragnę robić taki teatr, w którym widzowie będą się dobrze czuć. Jeśli pojawi się zjawisko artystyczne, które będzie wymagać tego, aby klaun się trochę wycofał, z przyjemnością to zrobię. Teatr to żywy organizm, wynika z ludzi, którzy w nim tworzą i ludzi, którzy do niego przychodzą. Ja pragnę, aby przychodzili i twórcy i widzowie. Teraz klaun jest bardziej zaakcentowany, ale to się zmieni. Klaun Feliks uwielbia ustępować miejsca innym.

P. J.: Jedno z haseł promujących Teatr Szczęście brzmi „To i owo komediowo”. Co dokładnie oznacza owo „komediowo”?

A. T.: Ojej, to nie jest oczywiste? Myślałem, że to znaczy wesoło, lekko, przyjemnie, z treścią i fajnie, na luzaku, nie zobowiązująco. Życie jest piękne – to dla mnie znaczy komediowo.

P. J.: Styczeń co prawda już trwa, ale przed nami jeszcze wiele wspaniałych, zimowych dni. Powiedz, dlaczego warto spędzić je z Teatrem Szczęście?

A. T.: Tu się można ogrzać. Do Teatru przychodzą fantastyczni widzowie, serdeczni i uśmiechnięci. To mnie bardzo cieszy. Znajomi mówią, że na mojej twarzy jest zmęczenie, no bo pracy jest ogrom, ale w sercu mam radość z tworzenia się pięknego i czułego miejsca. I właśnie tu przychodzą piękni i czuli widzowie. Zamiast odpowiedzieć na pytanie, dlaczego warto przyjść do Teatru Szczęście, wolę zauważyć, że coś pięknego tu się samo dzieje.

Więcej informacji na temat Teatru Szczęście znajdziecie na Facebooku teatru oraz stronie oficjalnej: www.teatrszczescie.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s